1 cze 2013
Yes,I'm Jonghyun from SHINee #15
- Aish - walnęłam się w czoło - zapomniałam Ci powiedzieć. Dzisiaj wyjeżdżamy. O dwudziestej pierwszej mamy samolot.
- Czemu tak nagle ?
- Jjong musi być jak najszybciej w agencji.
- Aha. Dlaczego wcześniej nie powiedziałaś,że tak szybko wyjeżdżacie?
- Sorki. Mam sklerozę.
Mama zamyśliła się. Ja tym czasem kontynuowałam poszukiwania rzeczy niezbędnych do udanej podróży.
- Wiecie co, zrobię Wam coś na drogę. Chcecie? Niech tam w Korei posmakują polskiej kuchni.
Przetłumaczyłam Jonghyunowi to co mama powiedziała.
- Chętnie bym spróbował. - powiedział
- Naprawdę ? To idę robić. Zjecie z nami obiad ?
- Tak. Dopiero koło dziewiętnastej wyjdziemy. Wiesz trzeba jeszcze dojechać, przejść przez kontrolę itp. Lepiej być wcześniej niż później.
- Święte słowa. Do zobaczenia.
Mama wyszła. Spojrzałam na zegarek. Do spotkania z dziewczynami została mi około godzina.
Zaczęłam się malować. Postawiłam na lekki makijaż czyli tusz do rzęs, lekki brązowy cień, trochę różu na policzki i już byłam gotowa.
Muszę ustalić z nimi gdzie dokładnie się spotkamy. Postanowiłam do nich zadzwonić.
- Yeoboseyo? Rin, to gdzie się spotykamy ?
- Nie wiem, może w Coffee Haeven?
- Spoko. Ja będę za jakieś półgodziny. A Ty ?
- Podobnie.
- Ok. To do zobaczenia.
- Bye, bye.
No to teraz do Ann. Wybrałam jej numer i czekałam. Po parunastu sygnałach odebrała.
- Annyeong! Co tak długo?
- Ach mianhae, ale mama przywiozła pięć szczeniaków i mam mały chaos w domu. Na dodatek zgubiłam telefon i musiałam go znaleźź.
- Ah, czyli raczej się nie wyrwiesz ?
- Bardzo mi przykro ale nie mam jak. Mama gdzieś pojechała a ja nie mogę ich zostawić.
- Rozumiem. Szkoda.
- A co to za okazja ?
- Nie na telefon. Rin Ci przekaże. Powodzenia z psiakami.
- Gomawo. Przyda się.
- To pa.
- Pa, pa.
Było mi szkoda,że Ann nie będzie mogła być z nami. That's life. Nie każdemu nagle na głowę zwalają się szczeniaki. Mam nadzięje,że Rin jej wszystko przekaże. Nie chciałabym żeby cokolwiek ją ominęło.
Sprawdziłam rozkład jazdy i okazało się,że następny tramwaj odjeżdża za pięć minut.
- Shit - zaklęłam pod nosem
- Mówiłaś coś ? - spytał Jjong
- Muszę już wychodzić. - powiedziałam
Szybko pocałowałam go w usta.
- Do zobaczenia, kochanie - powiedziałam wychodząc.
- Uważaj na siebie.
- Ok. Pa, pa.
Wyszłam, a właściwie wybiegłam z domu, zastanawiając się czy zdążę. Udało się to dzięki, miłemu panu motorniczemu, który zaczekał na mnie dobiegałam i wcisnęłam przycisk. Drzwi otworzyły się.
- Dziękuję - powiedziałam i uśmiechnęłam się z wdzięcznością.
Padłam na najbliższe krzesło. Tramwaj ruszył. Zdążyłam już ochłonąć po maratonie. Teraz moje myśli zaczęły się kręcić wokół jednego pytania.
Ciekawa jestem jak na mój wyjazd do Seulu zareagują dziewczyny?
/Ritsu PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^
1 komentarz:
Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oo nie sadzilam ze tak szybko napiszesz ;D mam ndzieje ze dzis jeszcze cos dodasz <3
OdpowiedzUsuń