Ocknęłam się.
- Mianhae - powiedziałam i podniosłam oczy do góry.
Przede mną stał świeżo wykąpany Taemin. Jego długie włosy były mokre i swobodnie
spływały po plecach. Był ubrany tylko w spodnie od dresu. Wyglądał niesamowicie, mimo,że nie miał takiej muskulatury jak Jonghyun to było w nim coś przyciągającego.
- Bardzo Cię przepraszam, nie wiem co mnie podkusiło ... - zaczęłam tłumaczyć, ale wyrwał mi zeszyt z ręki.
- Na przyszłość lepiej tego nie ruszaj. - powiedział chowając pamiętnik do zamykanej na klucz szuflady biurka.
Zapanowała niezręczna cisza.
- Przyszłam by Cię pocieszyć. Jesteś dzisiaj jakiś taki nieswój i postanowiłam polepszyć Ci nastrój i przyniosłam mleko bananowe. Mnie zawsze pomaga jak mam chandrę, więc pomyślałam o Tobie. - powiedziałam i wskazałam na butelki z mlekiem stające na jego biurku.
- To miło z Twojej strony. - powiedział i wziął jedną z nich.
Otworzył i napił się. Przez chwilę delektował się smakiem napoju.
- Wiesz co, muszę Ci się do czegoś przyznać. A teraz akurat jest do tego okazja - dodał
Kiwnęłam zachęcająco głową.
- Nikt nigdy nie zrobił dla mnie tak wiele jak Ty. - wyjaśnił.
- Nie rozumiem. Możesz mi wyjaśnić ?
W odpowiedzi wziął mnie za rękę i pociągnął mnie w stronę łóżka. Delikatnie mnie na nie rzucił. Jego twarz znajdowała się dokładnie nad moją. Miał przyspieszony oddech, a z jego włosów kapała wodą wprost na moją szyję.
Co on zamierza zrobić ? I co chodziło mu z tym, że zrobiłam dla niego tak wiele ?
Patrzył mi się prosto w oczy. Wziął głęboki oddech i powiedział:
- Chodzi o to, że ... istnieje pewna dziewczyna, w której się zakochałem i to nie tak młodzieńczo, głupio. Czuję, że jest to coś poważniejszego. Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie przeżywałem. Odkąd ją poznałem cały czas myślę o niej, nie mogę spać, bo śni mi się po nocach. Wszędzie gdzie jestem wszystko kojarzy mi się właśnie z nią. Ale niestety ona mnie nie zauważa. Mimo,że robię wszystko by choć na sekundę zwrócić na siebie jej uwagę. Jej całym światem jest inny chłopak i to jego kocha. Jak myślisz powinienem wyznać jej swoje uczucia ?
Byłam zaskoczona tym co powiedział. Jednak miałam rację, że Tae się w kimś zakochał i nie wie co teraz zrobić. Ale co ja miałam do tego ?
- Uhm... Myślę, że powinieneś jej powiedzieć co tak naprawdę czujesz do niej , ulży Ci i nie będziesz musiał tego dłużej ukrywać. Jeśli jest wyrozumiała i ma choć trochę oleju w głowie to na pewno Cię nie wyśmieje.
Zastanawiał się przez chwilę. Mogłam poczuć na swojej skórze jego ciepły, pachnący bananami oddech. Po raz kolejny głęboko odetchnął.
- Zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia. Nie mogę się od tego uwolnić. Jesteś bardziej uzależniająca niż narkotyk. Kocham Cię i będę kochał do końca moich dni, nawet jeśli Ty nie odwzajemnisz moich uczuć. - wyrzucił to z siebie.
- Mwo? Ale jak to ? - spytałam z niedowierzeniem.
- Jesteś taka słodka jak się zastanawiasz. Właśnie dlatego Cię kocham. Jesteś idealna od palców u stóp, aż po twoją śliczną główkę. - tłumaczył i zaczął głaskać moje włosy.
- Ale ja przecież jestem z Jonghyun'em. Nie zauważyłeś tego ?
- Niestety nie umknęło to mojej uwadze. Ale nie przeszkadza mi to. Bo chcę Ciebie, i tylko Ciebie. - powiedział, a jego usta zaczęły zbliżać się do moich.
Serce zaczęło bić mi szybciej.
Kiedy dzieliło nas mniej niż centymetr, powiedziałam drżącym głosem :
- Yhkm ... N-Nie chcę Cię smucić, ani nic, ale muszę już iść. Bo wiesz oni tam na mnie czekają, właśnie mieliśmy dokończyć film i w ogóle.
Prześlizgnęłam się pod nim i chwiejnym krokiem ruszyłam ku drzwiom.
- Do jutra. Trzymaj się. - dodałam i odwróciłam się.
Taemin zastygł w takiej pozie jak by ktoś nacisnął pauzę w filmie. Na jego twarzy malowało się zdziwienie i niedowierzenie. Informacja jeszcze do niego nie dotarła.
Wyszłam z pokoju i gdy tylko zamknęłam za sobą drzwi, moje nogi odmówiły posłuszeństwa i osunęłam się na podłogę.
/Ritsu PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^ ^
omg omg *o* jakie wyjebaneeee <3
OdpowiedzUsuń