Muszę przyznać,że jego pytanie trochę mnie
zaskoczyło i zdziwiło.
Dlaczego mnie o to prosi? Przecież na świecie są miliony innych dziewczyn? Nie wiedziałam jak na to odpowiedzieć. Wiem,że
powinnam powiedzieć tak, ale mnie nurtowało dlaczego nie spytał się o
to kogoś innego.
Przestałam rozmyślać i spojrzałam na
niego.
Biedaczek denerwował się i nie wiedział co ze sobą zrobić.
- Przepraszam,że tak znienacka. Jeśli potrzebujesz więcej czasu, nie ma sprawy, jestem w stanie poczekać - zaczął się tłumaczyć, mówił przy tym bardzo
szybko i dużo.
- Aniyo -powiedziałam - Po prostu nie mogę zrozumieć czemu ja? Czym sobie na to zasłużyłam? Nie jestem ani ładna, ani
mądra, do bogatych i sławnych też nie należę ? Masz miliony fanek, które skoczyłyby za tobą w
ogień. Co ja mam w sobie takiego,że właśnie to mnie się pytasz? - zasypałam go
gradem pytań.
Zastanawiał się chwile.
- Bo ja mam to
wszystko. Jestem sławny, bogaty,mądry i piękny. Nie obchodzą mnie inne fanki,
chcę tylko Ciebie. - powiedział
Muszę powiedzieć, że mi to schlebiało, że
taki ktoś jak on prosi mnie o chodzenie. Ale nadal nie rozumiałam.
- Ale wae ? - pytałam dalej jak małe dziecko, które chce wiedzieć wszystko o otaczającym je świecie.
- Dlatego - powiedział i pocałował mnie.
Ten
pocałunek był inny niż poprzedni. Było w nim więcej emocji, uczuć, pasji. Nie
mówię,że tamten był zły ale ten był po prostu inny, jakby przeznaczony dla mnie.
Jeden na milion. W tym momencie czułam się jak główna bohaterka dramy ,,Playful
Kiss '', która co i rusz przeżywa pocałunki z obiektem swoich westchnień.
Jjong nagle przerwał i spytał:
- Już wiesz dlaczego? Bo dla mnie jesteś tak wyjątkowa jak płatek śniegu. Mimo,że są ich miliony to każdy jest inny. Jesteś dla mnie jedna na milion.
Omo, jednak to nie jest sen. To dzieje się naprawdę. Chwila, może ja umarłam i jestem w niebie?
Nie mogłam uwierzyć w całą tą sytuację.
-
Zostaniesz moją dziewczyną ? - spytał ponownie
Po raz kolejny rozpłakałam
się, ale tym razem były to łzy szczęścia.
- O nie, znowu płaczesz? - spytał z
niepokojem Jjong mając w pamięci wcześniejsze wydarzenia
- To ze szczęścia - powiedziałam - Pewnie,że się zgadzam.
Przytuliłam się do niego.
- Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że powiedziałaś tak -
Jestem najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemii.
-Oppa, jesteś głupi -
powiedziałam
śmiertelnie poważna
Popatrzył na mnie dziwnie.
- Mówić dziewczynie takie rzeczy gdy
jest umalowana. - powiedziałam z wyrzutem.
Nie wiedział jak na to zareagować.
- Żartowałam. - dodałam i zaczęłam się śmiać.
Na szczęście Jonghyun zrozumiał żart i po chwili śmialiśmy się razem jakbyśmy
usłyszeli najzabawniejszy kawał na świecie.
- To ja już pójdę. Poczekam przed łazienka - powiedział
Pocałował mnie po raz ostatni.
- Saranghae - powiedział
- Saranghae, Oppa.
/Ritsu PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^
Dalej, dalej! :D
OdpowiedzUsuńsuper :)
OdpowiedzUsuń"Bo ja mam to wszystko. Jestem sławny, bogaty,mądry i piękny." - ten tekst mnie rozwalił xD
OdpowiedzUsuńZadam głupieeee pytanko ,,,,,, co to znaczy : appa i oppa ? bo nie rozumiem ,,, a co do bloga jest on suuuuuuuper :)
OdpowiedzUsuńOdpowiem za bloggerkę :3
Usuńappa - tata
oppa - kobieta mówi tak na mężczyznę starszego od siebie
Rozłażyłam ręce i powiedziałam : o moja duszo wypłyń ze mnie i nigdy nie wracaj. Xd robiłam to nie światdomie po przeczytaniu tego rozdziału.... Dlatego właśnie stwierdziłam że jestem chora psychicznie. A to wszystko przez ciebie ! ♥♥♥
OdpowiedzUsuń