Yes,I'm Jonghyun from SHINee #46


Ze specjalną dedykacją dla Pauliny <3 Miłej lektury życzę <3
:***
/Ritsu



                                                                           * * *

Nie cały tydzień minął od tamtego zdarzenia. Onew z Taeminem zawiązali ciche porozumienie, Jinki obiecał,że nic nie powie reszcie,maknae ma to sam zrobić w dogodnym dla siebie momencie. A ja właśnie wróciłam z lotniska,niestety Rin i Ann musiały już wracać. Szybko zamknęłam drzwi od mieszkania,by jak najmniej zimnego styczniowego powietrza dostało się do środka. Zdjęłam buty, powiesiłam kurtkę i udałam  się do kuchni, z której dochodziły odgłosy jakiejś kłótni.O co oni się znowu kłócą ?

 To co zastałam w środku przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jonghyun i Taemin zajadle się kłócili i mało co się nie pozabijali, Key próbował ich rozdzielić ale nie za bardzo mu się to udało i wobec tego wrócił do gotowania mamrocząc pod nosem,z kim on mieszka, Onew z Minho siedzili przy stole i grali w Scrabble, gra tak ich wciągnęła,że nie zwracali  uwagi na co się dzieje wokół nich.

-Annyeong! Co tu się dzieje ? - spytałam podchodząc do Kibuma.

- Aish, co ja z nimi mam... Taeminowi zachciało się wyznań i powiedział Jjong'owi,że się w Tobie zakochał i będzie walczyć z nim o Ciebie,no i Jonghyun się lekko mówiąc wkurzył. Od przeszło godziny skaczą sobie do gardeł ,dziw,że się nie pozabijali jeszcze.

Powoli przetwarzałam to co Key powiedział i pokiwałam na znak,że rozumiem.

-Czy go pogrzało ? On chce wywołać III Wojnę Światową ? Dobrze wie,że z Jjonga jest niezły zazdrośnik. Idę przemówić mu do rozsądku. - powiedziałam i podeszłam do nich.

Pomachałam im ręką przed oczami, ale byli tak zajęci,że w ogóle mnie nie zauważyli. Wobec tego sprobowałam czegoś mocniejszego,podeszłam do szafki i wyjęłam dwa kubki,do których nalałam zimnej wody. Podeszłam do chłopaków,wspięłam się na palce i wylałam wodę na ich głowy. Z zadowoleniem stwierdziłam,że zadziałało.

- Yah, noona,czemu mi to robisz ?  - spytał  zszokowany  Taemin.

- Nie macie się o co kłócić ? Zachowujecie się jak dzieci a teraz wyglądacie jak dwa mokre psiaki. - zaczęłam się śmiać.

- Weronika to nie w porządku.To jego powinnaś oblać a nie mnie,on zaczął. - Jjong  zaczął narzekać. - A tak w ogóle to co on sobie myśli,wyznawać miłość dziewczynie mającej chłopaka ?  - przyciągnął mnie do siebie i  na oczach maknae pocałował mnie w usta.

Obiecałam sobie być  bezstronna w tej kłótni,ale nie dałam rady. Usta Jjonga był tak cudownie miękkie ,aż się prosiły by oddać pocałunek.  Tak też zrobiłam,mimo,że wiedziałam,że to się nie spodoba Tae. To było ode mnie silniejsze. Niestety ta chwila nie trwała długo.

- Yah,hyung ! Tak się nie robi.Mam teraz nie równe szanse. - powiedział i wylał mu na głowę kolejny kubek lodowatej wody. Jjong aż odskoczył ode mnie.

- Trzymajcie mnie bo zaraz mu przywalę ! - powiedział cały czerwony ze złości i zacisnął dłonie w pięści - To jest moja dziewczyna i mogę ją całować kiedy chcę,a Tobie wara od niej. Znajdź sobie własną.

- Już znalazłem,stoi  na przeciw mnie.

- Yah! Lee Taemin ! Chcesz umrzeć ? Miałem na myśli inną niż Weronika. - powiedział przez zaciśnięte zęby

- Cóż poradzisz,że zakochałem się akurat w niej ? Miłość. - Tae zachowywał się jakby nic sobie nie robił z zagrożenia jakim był wkurzony do granic możliwość Jjong.Nigdy nie widziałam go takiego i bałam się,że nie wytrzyma i rzuci się z pięściami na chłopaka.

-Ty mi tu nie chrzań o miłości ! Ja wiem,że zrobiłeś to specjalnie.  

- Ja ? Wcale nie. To po prostu miłość,hyung.Wiesz strzała Amora i te sprawy. - powiedział z niewinnym uśiechem.

Tego było już za wiele dla Dinozaura i rzucił się z pięściami na Taemina. Próbowałam go powstrzymać ale nie dałam rady. Nie wiem co by sobie zrobili gdyby nie interwencja Minho i Onew. Rozdzielili ich i trzymali w żelaznych uściskach,z których pojmani co chwilę usiłowali się wyrwać. Spojrzałam na Jonghyun'a,rozczochrane włosy, pomięta koszulka, parę dość mocnych zadrapań na policzku. To wszystko dopełniała rządza mordu w oczach. Przeniosłam wzrok na Tae, który wyglądał znacznie gorzej, widać,że Jjong sobie nie żałował, włosy miał w jeszcze większym nie ładzie,jakby go prąd poraził, pdbite prawe oko i rozciętą wargę. Obaj ciężko oddychali ale z ich spojrzeń dało się wyczytać,że wcale się  nie poddali i są gotowi do dalszej walki gdy tylko Onew i Minho poluźnią uścisk.

- Czy Wam mózgi wyparowały ? Chcecie się pozabijać idioci ? Jeszcze nam tylko do szcześcia brakuje tu dwóch trupów.  O co tym razem poszło ? - spytał ich Choi.

- Bo on ... - Jjong zaczął ale Taemin mu przerwał.

- Nie prawda ! To jego wina.

-Nie obchodzi mnie czy ja to wina ani kto zaczął,tylko o co poszło.

Jonghyun wziął głęboki oddech i wytłumaczył: Ta  mała wredota powiedziała,że zakochała się  w Weronice i jak na złość nie zamierza odpuścić. Hyung,chyba się nie dziwisz,że tak zareagowałem . Mówię Ci, on to zrobił specjalnie,bo mu się nudzi  do jasnej cholery  !

- Nie prawda !  Jeżeli tak myślisz to się mylisz.To nie moja wina,że ona jest  śliczna i urocza . - powiedział i przesłał mi całusa.

Minho i Onew nawet na chwilę ich nie puszczali, a jednak chłopcy znaleźli wyjście  z tej sytuacji i korzystając z tego,że nóg nie mają związanych zaczęli się kopać.


-Skądże znowu, moja, że ją tu przyprowadziłem !

- A żebyś wiedział !

- A może to jej wina,że tu jest ? - wydyszał ze złością Jonghyun.

To skutecznie zatkało usta Tae.

- Ja już dłużej nie mogę,weźcie ich zakneblujcie czy coś.Od tych krzyków głowa boli,a jeszcze ktoś zadzwoni po policję i będzie. Ja tu usiłuje coś ugotować bo będzie znowu narzekanie,że nie ma nic do jedzenia. - powiedział Key

- Co w takim razie proponujesz ? - spytał Minho -Przecież nie możemy ich tak trzymać w nieskończość. Ręce bolą.


- Hm... może coś dzięki czemu wyładują swój gniew ? - Kibum myślał na głos.

- Co powiecie na Dance Battle ? Wylosują piosenkę,do której mają tańczyć,a my wybierzemy zwycięzcę. - zaproponował Onew.

- Niezłe, pozostaje tylko kwestia nagrody. Hmm... może coś co mamy tańczyć na  kolejnym koncercie ? Poczekajcie, pójdę po rozpiskę.

Key wrócił po chwili z plikiem kartek. Przeglądał je chwilę,aż wreszcie znalazł odpowiedni fragment.

- Mamy do wyboru Bubble Pop, If you love me albo Troublemaker, który ?

Jonghyun i Taemin chcieli coś powiedzieć,ale Minho skutecznie ich uciszył.

-Ja jestem za Troublemaker,bo Hyuna'y nie lubię,a tego drugiego nie znam. - powiedziałam.



Onew zgodzill się ze mną,a Minho było wszystko jedno.

-No to mamy nagrodę,teraz trzeba wymyślić układy do losowania. - powiedział Key - Ah, jeszcze oni. Myślicie,że się pozabijają jak ich puścicie ?

- Miejmy nadzieję,że nie. - powiedział Choi i uwolnił ręcę Tae.

- Jedna sprzeczka, a przywiążemy Was do krzeseł. - ostrzegł  Jinki masując swoje obolałe ręce.

Podczas gdy Kibum razem z chłopakami myśleli nad układami,ja zajęłam się Jonghyun'em i Tae. Przyniosłam ręcznik,woreczek z lodem i apteczkę. Wyjęłam z niej wode utlenioną i waciki.

- Aigoo, warto było się tak bić ?

Odpowiedzią byly skruszone spojrzenia.

- Jak dzieci. - powiedziałam i  przysunęłam sobie krzesło.

-Odchyl głowę. - poprosiłam i pochyliłam się nad nim,na co Jjong zareagował niezadowolonym syknięciem, wytarłam zaschniętą krew z wargi Tae.

Syknął i zacisnął zęby.Wzięłam wcześniej przyniesiony ręcznik,zawinęłam w nie kostki lodu i takie zawiniątko przyłożyłam do oka Taemina.

-Au,noona jakie to zimne. - powiedział i cofnął głowę.

-Oppa,ile Ty masz lat ? To tylko lód.

Jonghyun zdławił śmiech i powiedział:mięczak.

-Ej,Superman,poczekaj aż do Ciebie przyjdę,zobaczymy czy będzie Ci do śmiechu.

- Okej, teraz sam to trzymaj. Muszę się nim zająć.  - powiedziałam odsuwając się od Tae.

Podeszłam do Jjong'a. Usiadłam mu na kolanach i zaczęłam przecierać wacikiem jego policzek.

- Oppa,nie można było tego inaczej załatwić ? Rozmową na przykład ?

W odpowiedzi syknął.

-Piecze.Możesz to wziąć ?

-Nie,gdybyś sie nie bił to bym nie musiała tego robić.

-Nie miałem wyjścia. Nie widziałaś jak się zachowywał ? Miałem być obojętny ?

-Aniyo,ale musiało dojść do rękoczynów ? Co będzie jak prasa się dowie albo menedżer ? Zaczną węszyć i dowiedzą o nas ? Aż dziw bierze,że jeszcze tego nie zrobili.

- Mianhae,poniosło mnie.

-Przeprosiny przyjęte. - powiedziałam i poprawiłam jego włosy.

- Lubię jak się mną zajmujesz . - wymruczał Jjong i pocałował mnie w usta.

- A ja lubię gdy si nie bijesz - powiedziałam oddając pocałunek.

Tak bardzo nie lubiłam kłótni, a już szczególnie z nim.

Przerwałam pocałunek i przytuliłam się do niego.

- Ej gołąbeczki, czas ogłosić co wymyśliśmy. - powiedział Key podchodząc do nas. - Dance Battle, ta-dam~!

Po jego słowach zapadła cisza,a w chłopakach znowu zapalił się bojowy duch.

- Wylosujcie kartkę z piosenką,której układ macie zatańczyć a my wybierzemy zwycięzcę - wyjaśnił Kibum głosem prezentera telewizyjnego .

-Gdzie są losy ? - widać,że Tae się śpieszyło  i chciał mieć to już z głowy.

Minho wyciągnął  zza pleców woreczek i podał mu go.Chłopak  przez parę chwil  grzebał w nim nie mogąc zdecydować się. W końcu wyciągnął biały prostokącik ,otworzył go i uśmiechnął się szeroko. Przyszedł czas na Jjonga. Ze zdumiewającą pewnością siebie włożyl rękę do środka i już po chwili w jego ręce znajdowała się mała,biała karteczka. Na jego twarzy nie było takiego uśmiechu jak u Taemina,ale widać było,że jest zadowolony.

- Macie tydzień na naukę układu.Warto się przyłożyć bo wygrany będzie tańczył Troublemaker razem z Weroniką. - dodał Kibum.

- Mwo ? Nie zgadzam się ! Nie pozwalam ! - Jjong poderwał się tak nagle,że aż zwalił krzesło.

- A ja z chęcią. - powiedział jakby na przekór Jonghyunowi Taemin.

-No to zaczynamy ! Dokładnie za tydzień chcę widzieć Was umiejacych układy,które wybraliście. Hwaiting ! - Key wczuł się w rolę prowadzącego nowo powstałe show.

-Tydzień ? Phi ! Bedę to umiał za dwa dni. - powiedział pewny siebie maknae. - Idę stąd,nie chcę tracić czasu na jałowe dyskusje z nim. Muszę sprawić by mój występ był tym najlepszym.

- Czym się i nóżek nie połam. - dodał wymierzając pożegnalnego  kuksańca Jonghyunowi.

Po chwili już go nie było.

-Doigrał się!  Już ja mu pokaże,kto tu będzie na górze ! - powiedział cały wściekły i również wyszedł głośno trzaskając drzwiami.

/Ritsu

PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^




5 komentarzy

  1. aaa to robi sie coraz ciekawsze <33 wiecej ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. O matulo jonghyun i tae się biją a key wali wszystko i gotuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze, dziękuję za dedykację <3 .
    a reszta.
    Czemu bitwa taneczna, czemu troublemaker przecież to takie SEKSISTOWSKIE HAHAHHAHAHAHAHA :D.
    Nie no ładnie, pięknie <3. Dalej, dalej.

    PS: Niech to wygra Jjong, i niech w końcu oni sięze sobą prześpią, bo normalnie Jonghyunowi to napięcie mu w członku skacze.
    PS2: Czemu Key wszystko olał i poszedł do kuchni? Leżę, kwiczę i nie wstaje.
    Hwaiting! <3 .

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne hahahah pisz dalej hwaiting ^_^

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg. Jak j kocham te twoje scenariusze!! Poprostu są rewelacyjne <33 Nie mogę się doczekać następnego. Hwaiting!! ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Szablon
synestezja
panda graphics