Yes,I'm Jonghyun from SHINee #37

Z rana chłopcy wmusili we mnie gigantycznych rozmiarów śniadanie. To po to by Ci się lepiej myślało, wytłumaczył Key. Mimo,że miałam ściśnięty z nerwów żołądek to zdołałam uszczknąć tego co Kibum przygotował. Drugie tyle zapakował mi do pudełka bym miała na drugie śniadanie. Starałam się przeciągnąć ile tylko się da moje wyjście do szkoły ale niestety Taemin z Jjong'iem byli nieugięci i prawie,że siłą wpakowali mnie do samochodu i zawieźli prosto pod szkołę.

- Powodzenia kochanie. - powiedział Jjong całując mnie delikatnie w policzek.

- Hwaiting ! Trzymamy za Ciebie kciuki. - Tae również życzył mi powodzenia.

Usłyszałam jeszcze jak Jonghyun prosi mnie o to bym napisała mu sms'a gdy będzie już po wszystkim. Chwilę później odjechali. Patrzyłam jak się auto oddala się dopóki nie zniknęło za zakrętem. Obrzuciłam niechętnym wzrokiem wielki budynek szkoły i niespiesznie udałam się w kierunku wejścia.


***


- I jak, gotowa na bitwę z ciągami ? - spytała mnie Sue gdy stałyśmy przed  salą,w której mieliśmy mieć tą nieszczęsną matematykę.

- Weź przestań, trzy godziny siedziałam nad tym wczoraj a i tak pewnie usłyszę,że się nie uczyłam. - powiedziałam zniechęcona.

- Ej, na pewno nie będzie tak źle skoro się uczyłaś. - Soo Young próbowała mnie pocieszyć.

- Znasz Park i wiesz,że ona uważa,że wie najlepiej. Nic jej nie przekona.

Moje narzekanie przerwało nadejście Matthew.

- Czołem dziewczęta ! Jak się macie ? - spytał dziwnie wesoły.

Przywitałyśmy się z nim.

- A coś ty taki wesoły ?

- Cieszę się z życia i gwiżdże na matmę bo dzisiaj Will do mnie przyjeżdża i zamierzamy spędzić cudowny wieczór. If you know what I mean. - wyszczerzył się.

Naszą rozmowę brutalnie przerwał ostry dźwięk dzwonka. Po mojej głowie obijała się myśl,której chwyciłam się mocniej niż tonący brzytwę.

A może pani Park - nasza matematyczka, złamię nogę albo chociaż zgubi drogę do klasy.

 Niestety zobaczyłam jej sylwetkę w końcu korytarza. Chwilę później nauczycielka była już przy dużych brązowych drzwiach,które otworzyła małym zielonym kluczem i zachęcającym gestem zaprosiła nas do środka. Niechętnie weszliśmy, ja z Mattem i Sue zajęliśmy ostatnią ławkę, a pani Park zaczęła rozdawać sprawdziany. Była ona niską, szczupłą brunetką o brązowych oczach schowanych za staromodnymi okularami. Miała zniszczoną ziemistą cerę i przez to wyglądała na pięćdziesiąt lat a nie na trzydzieści,które w rzeczywistości miała. Do tego zawsze ubierała się w szarobure spódnicę do pół łydki i swetry jakby wyjęte z babcinej szafy, co tylko dodawało jej lat.

- Przygotowałam naprawdę łatwe zadania.Kto się uczył ten bez problemu dostanie piątkę. Macie całą godzinę lekcyjną na to więc do roboty.

Zawsze ta sama śpiewka. Nie wiem w jaki sposób dobierała owe zadania ale nigdy nie potrafiłam ich rozwiązać mimo,że solidnie głowiłam się nad nimi. 

Popatrzyłam na resztę klasy. Ponad połowa zachowywała się tak jak ja i gapiła się bezmyślnym wzrokiem w sufit czekając na cud. Za to Sue szło świetnie, jak zwykle z resztą. Gdy ja rozpaczałam nad swoim losem ona zdążyła rozwiązać już pierwszą stronę, a Matt słowo w słowo wszystko od niej spisywał niczym wyuczony w swoim fachu skryba.

Koniec z narzekaniem, postanowiłam w duchu.

Wczoraj jak się uczyłam z Tae wszystko szło jak z płatka więc teraz też musi tak być. Hwaiting !

Wzięłam kilka głębokich wdechów i przeczytałam treść pierwszego zadania.

 /Ritsu PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^ ^


4 komentarze

  1. Aż się łezka w oku kręci na myśl o wspaniałych sprawdzianach z matmy i gapieniem się bezmyślnie w przestrzeń. xD
    Rozdział mógłby być choć ciut dłuższy...ale nie był zły. : >
    Życzę weny! ~~HWAITING! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ! Jejku, kocham normalnie Cię za te scenariusze ! są tak zarąbiste, że mam motyle w brzuchu jak je czytam! Życzę weny i z niecierpliwością czekam na następną część !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Te scenariusze są rewelacyjne :D
    Aż mi się przypomnia szkoła i to samo zachowanie na testach :D
    Czekam na następny. Kocham <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Więcej, więcej, więcej ^.^

    OdpowiedzUsuń

Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Szablon
synestezja
panda graphics