28 kwi 2014

Gdy wena przychodzi czyli pomysł na nowe opowiadanie.

Hellou ~ 
W ferworze powtórek, podsumowań i tej całej nauki do mojej głowy wpadł pomysł na kolejne opowiadanie, nie wiem które z kolei. Oczywiście nie znaczy to, że zarzucam opowiadanie z Jonghyun'em. 
Czas na uchylenie rąbka tajemnicy, będzie to historia inspirowana piosenką EXO - Overdose, która idealnie pasuje do klimatu. Bohaterami ma być para: chłopak i dziewczyna, którzy cechują się silną osobowością, charyzmą, pociągają za sobą tłumy, w skrócie - urodzeni liderzy. Dlatego też pomyślałam o CL, naszej the baddest female, oraz o Krisie, na którego wystarczy spojrzeć i od razu widać, że to lider, ale równie dobrymi kandydatami jest duet Troublemaker. 
Co do fabuły, to prezentuje się ona tak: 
*imię gł. bohaterki* jest powszechnie lubianą dziewczyną, zawsze otoczoną grupką znajomych. Młoda, piękna, utalentowana, ma wszystko co chce, nie jest to jednak wynik rozpieszczenia przez bogatych rodziców. Wszystkie jej osiągnięcia są okupione ciężką pracą, sama wypracowała swój sukces. Umiejętnie korzystając ze swojego uroku osobistego, sprawia, że mężczyźni nie umieją się jej oprzeć i padają do stóp.  Jest przez nich uwielbiana. Podczas piątkowego wypadu do klubu z przyjaciółmi spotyka na swojej drodze *imię gł. bohatera*, który zmienia jej starannie poukładany świat o 180°. Co jest takiego niesamowitego w przypadkowo spotkanym chłopaku ? Już wyjaśniam, jest on odporny na czar, jaki rozsiewa wokół siebie główna bohaterka, nie działają na niego sposoby, które wcześniej były niezawodne. Zainteresowana nim  pragnie poznać bliżej, rozwiać jego tajemnicę, a za cel stawia sobie sprawienie, że straci dla niej rozum. Nie bierze jednak pod uwagę możliwości, że role mogą się odwrócić.
Uprzedzam, że jest to w wielkim skrócie, zapisane na szybko podczas niesamowicie ,,ciekawej'' lekcji WOSu, już wiadomo co robię w szkolexD Wena na pisanie jest i męczy mnie non stop, ale niestety czas się obraził i poszedł sobie hen daleko, za góry, za lasy. Jednak sam pomysł łazi za mną już któryś z kolei dzień i nie mogę się go pozbyć, dlatego kochani mam do Was sprawę. Nie mogę się zdecydować kogo obrać za głównych bohaterów, dlatego też specjalnie na tą okazję zrobiłam ankietę, w której możecie oddawać swoje głosy, termin ważności jest prawie że nie ograniczony, więc nie ma obaw, że ktoś nie zdąży. Jeżeli nie ma odpowiedzi, którą byście zaznaczyli, napiszcie tu, w komentarzu. Będę niezmiernie wdzięczna za wszystkie głosy. 
Wierzę w Was kochani :*
A teraz kolejna informacja, taki mały bonus xD Mam nadzieję, że się ucieszycie. Blog odżyje 19. maja, obiecuję, kończą się wtedy wszystkie moje matury i mogę zacząć wreszcie wakacje czytaj: przelać wszystkie zapisane w telefonie i kalendarzu pomysły na opowiadania i one shoty. 


Trzymajcie się ciepło i do szybkiego napisania 


20 kwi 2014

Happy Easter

Z okazji Świąt Wielkanocnych pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Wesołego jajka,  kurczaków, baranka,  ciasta z rodzynkami,  i ostrego chrzanu,  mokrego dyngusa  i ode mnie całusa!  Trzymajcie się ciepło kochani ❤

15 kwi 2014

Liebster Award 2

Dzisiaj szybka i krótka notka. Zostałam nominowana po raz drugi do Liebster Award przez Jasminę (nie wiem czy się odmienia, jak nie to przepraszam ;___; ). Dziękuję ślicznie :*


Zasady:


Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Pytania, które dostałam:

1.Twój ultimate bias?

Jay Park, który systematycznie doprowadza mnie do hard fangirlingu xD

2.Jaka jest Twoja ulubiona piosenka k-pop'owa?

Mam wiele takich. Aktualnie szaleję za tymi dwoma świeżynkami *O*


Kusi mnie by napisać jakiś one shot zainspirowany tą piosenką, więc się nie zdziwicie jak coś takiego wrzucę xD

3.Słuchasz czegoś innego prócz k-pop'u? Jeśli tak to jakiego gatunku muzyki?

Tak, ale robię to bardzo rzadko. Mika, One Republic, Adele, Ed Sheeran, Florence and the machine wtedy lecą. 

4.Czy Twoi znajomi i przyjaciele akceptuję Twoje zainteresowanie k-pop'em i Azją?

Zazwyczaj tak, nie którzy dziwią się, że słucham jakiś Chińczyków xD 

5.Czy ktoś z Twojej rodziny wie, że masz bloga? (XD)

Niestety tak, moje młodsze siostry xD Kiedy nie patrzę dobierają się do komputera i czytają, a później mi mówią swoją opinię. Małe ekspertki xD

6.Gdybyś miała do wyboru: Porzucić swoją miłość lub wyjechać do Korei Płd. - Co byś wybrała?

Zakładam, że moja miłość jest z Korei dlatego nie muszę jej porzucać i mogę spokojnie pojechać odwiedzić ten piękny kraj. (Ritsu, mistrz rozwiązywania problemów xD)

7.Umiesz jakąś koreańską, chińską lub japońską piosenkę na pamięć? Jeśli tak to jaką?

Umiem jedynie fragmenty paru piosenek.

8.Uczysz się języka koreańskiego?

Tak profesjonalnie to nie, zaczynam uczyć się na własną rękę z różnych stron. Z dram i piosenek znam wiele słów. Jestem z siebie dumna bo umiem się już przedstawić. (xD) 

9.Często zdarza Ci się przy znajomych lub rodzinie powiedzieć jakieś koreańskie słówko?




Tak, ale już przywykli do tego, że czasami zacznę gadać w jakimś dziwnym języku.





10.Wciągnęłaś kogoś ze swoich znajomych w k-pop?


Tak i teraz mam z kim fangirlować w szkole xD

                                       11.Masz jakieś gadżety, ubrania, plakaty itp. związane z k-pop'em?

Jedynie mam parę plakatów, zdjęć i przypinek. Planuję sobie kupić bluzę i plecak z One Of A Kind, a gdzieś w odległej przyszłości majaczą płyty xD

Po pytaniach. Niestety nie nominuję nikogo ;___: 

Jeszcze raz dziękuję Jasmina :***






8 kwi 2014

Yes, I'm Jonghyun from SHINee #53

Dziś swoje urodziny obchodzi nasz kochany dinozaurzy Jonghyun i dlatego pomyślałam, że oprócz suchych (xD) życzeń wstawię też rozdział, bo widzę, że wiele osób się nie może doczekać. Mam nadzieję, że kolejna część się Wam spodoba  i nie będzie tam zastraszającej liczby błędów, przez ten ciągły brak czasu na pisanie czuję się jakbym wyszła z wprawy ;__; Ale jeszcze miesiąc i jak wszystko dobrze pójdzie będę nadrabiać zaległości i przelewać multum pomysłów na klawiaturę. Ale nie przedłużając, zapraszam ~



Omo czego by tu życzyć naszemu Jjongowi ? Duuuużo zdrowia, szczęścia, snu,  żebyś urósł (nie przeszkadza mi jego obecny wzrost, bo sama jestem krasnoludkiem xD), kolejnych niesamowitych piosenek, żebyś nadal zachwycał wszystkich swoim pięknym głosem, tysiącs powodów do pokazywania światu swojego pięknego wyszczerzu, miłości ❤, spełnienia marzeń i wszystkiego czego pragniesz. Saengil chuckha hamnida ❤❤❤

***
Key widząc, że nie jestem w najlepszym nastroju postanowił trochę poprawić mi humor i zaproponował urządzenie razem z chłopakami wieczoru filmowego, bym zapomniała choć na chwilę o dzisiejszym problemie, który jak powiedział Kibum Jjong na pewno jakoś rozwiąże. Te dwie godziny sprawiły, że zrelaksowałam się i znów nabrałam rumieńców. Ale mój dobry humor ostudził sms od Jonghyun'a, który napisał, że nie wróci na noc. Chłopcy widząc, że mój smutek wraca próbowali swoich sztuczek by mnie rozśmieszyć i udało im się to, ale gdzieś z tyłu głowy tłukła się nieprzyjemna myśl, że możliwe, iż są to ostatnie chwilę jakie z nimi spędzam. Nie chciałabym tego, bo zżyłam się z tą piątką dużych dzieci. Zrobiło mi się smutno i chyba uroniłam kilka łez. Key widząc to przytulił mnie, mówiąc, że będzie dobrze i zakomenderował odwrót. Odchodząc, powiedział, że jakby coś się działo to mam od razu do niego przyjść. W salonie nagle zrobiło się dziwnie cicho i poczułam się strasznie samotna. Aby jakoś odgonić złe myśli włączyłam telewizję i szukałam jakiegoś ciekawego programu, ale wszędzie trąbili o mnie i Jonghyun'ie, ze złością wyłączyłam odbiornik. Postanowiłam zrobić sobie kolację, bo zgłodniałam od dzisiejszych wrażeń. Zalałam płatki mlekiem i odblokowałam telefon. Okazało się, że mam aż pięć nieodebranych połączeń od Sue. Zadzwoniłam do niej, chcąc się dowiedzieć co się stało. Odebrała po chwili i od razu zaczęła bombardować pytaniami.  Niestety ona też się już dowiedziała. Chciała wiedzieć jakim cudem zostałam dziewczyną Jonghyun'a. 

- Spotkałam go w drodze do szkoły, okazało się że się zgubił, pomogłam mu a później jakoś tak wyszło...

- Tylko tyle ? - a w jej głosie słychać było rozczarowanie - Chcę znać szczegóły. 

- No dobrze. - zgodziłam się niechętnie -  Mam nadzieję, że nie wyślesz tego do jakiejś gazety.

- Yah ! Weronika ! Powinnam się obrazić.

- Mianhae, mianhae.  Po prostu nie wiem czego mam się spodziewać, będąc w takiej sytuacji. Jonghyun pojechał do agencji parę godzin temu, a nie dawno wysłał mi smsa, że nie wróci na noc, Aish zupełnie nie wiem co robić...

- Przyjechać do Ciebie ?

- A możesz ? Nie chcę Ci sprawiać kłopotu. 

- Pewnie, że mogę. Lekcje nie zając, poczekają. 

- Adresu Ci chyba nie muszę podawać, prawda ?

- Bez obaw, trafię. Będę za jakieś półgodziny.

Pożegnałyśmy się. Powiedziałam jej jeszcze żeby puściła mi sygnał jak będzie i nie przestraszyła się tłumu paparazzich, którzy niestety cały czas dzielnie stali przed domem. Zaczęłam krzątać się po salonie na tyle na ile pozwalał mi gips na lewej nodze. Pół godziny później Sue była u mnie. 

- Wow, nie wiedziałam, że aż tak. - powiedziała, wskazując głową na tłum kłębiący się za drzwiami - W ogóle to co Ci się stało ? - zapytała gdy zauważyła mój gips. 

- Chodź do salonu, wszystko Ci opowiem.

Po drodze wzięłam jeszcze jakieś ciastka i i sok. 

- Tylko się nie śmiej. - uprzedziłam ją -Skręciłam kostkę, ponieważ wywaliłam się na szkolnych schodach. 

- Chincha ? Ty to masz talent.

- To nie wszystko. Jakimś cudem Jun Pyo był niedaleko i widząc, co mi się stało pomógł.

- Yah, co ty robisz, że wszyscy faceci do Ciebie lgną ? Najpierw Jonghyun, teraz Jun Pyo. Aish chincha, zazdroszczę. No ale nie po to tu jestem, opowiadaj jak się poznaliście. 

- Arasso, arasso ale nie oczekuj zbyt wiele. To nie scenariusz dramy. - powiedziałam, śmiejąc się i zaczęłam opowiadać. 

Gadałyśmy i gadałyśmy, nie mogąc przestać. Sue wyszła ode mnie grubo po północy. Bardzo pomogła mi rozmowa z nią, ulżyło mi i zaczęłam pozytywniej myśleć. Byłam zmęczona dzisiejszym dniem i nie mając siły na nic zasnęłam na siedząco na kanapie. Obudziły mnie jakieś odgłosy z przedpokoju. Przetarłam zaspane oczy i spojrzałam na wyświetlacz komórki. Było po czwartej. Chcąc sprawdzić kto to, powoli ruszyłam w kierunku drzwi. Tajemniczym gościem okazał się Jonghyun. 

- I co, jak poszło ? - zapytałam szeptem.

- Jutro Ci wszystko opowiem. - powiedział, przytulając mnie. - Ale jest dobrze, nie masz się czym martwić. Wszystko w porządku ? -spytał, wskazując na gips.

Pokiwałam twierdząca głową.

- W takim razie, chodź spać. - ziewnął i wziął mnie na ręce, powoli wchodząc po schodach.