Annyeong ^^
Zapraszam na kolejny rozdział ^^ Mam nadzieję,że Wam się spodoba i wyrazicie swoją opinię,w komentarzach ^^ Mam do was jeszcze jedną prośbę; wejdźcie TU i zagłosujcie w ankiecie, znajdującej się na górze, po prawej stronie na zespół, o którym chcielibyście przeczytać ciekawostki. Jest to dla mnie bardzo ważne i z góry dziękuję za każdy głos ^^
Nie przedłużając, miłej lektury życzę
/Ritsu
Tydzień póżniej znajdowaliśmy się w jednej, z wielu,sal w agencji chłopaków. Ja razem z Onew,Minho i Key siedzieliśmy na ławce, a przed nami stali Jjong i Taemin, obaj w bojowych nastrojach. Kibum głosem prezentera telewizyjnego oznajmiał czemu się tu znaleźliśmy.
Zapraszam na kolejny rozdział ^^ Mam nadzieję,że Wam się spodoba i wyrazicie swoją opinię,w komentarzach ^^ Mam do was jeszcze jedną prośbę; wejdźcie TU i zagłosujcie w ankiecie, znajdującej się na górze, po prawej stronie na zespół, o którym chcielibyście przeczytać ciekawostki. Jest to dla mnie bardzo ważne i z góry dziękuję za każdy głos ^^
Nie przedłużając, miłej lektury życzę
/Ritsu
***
Tydzień póżniej znajdowaliśmy się w jednej, z wielu,sal w agencji chłopaków. Ja razem z Onew,Minho i Key siedzieliśmy na ławce, a przed nami stali Jjong i Taemin, obaj w bojowych nastrojach. Kibum głosem prezentera telewizyjnego oznajmiał czemu się tu znaleźliśmy.
-Jesteśmy tutaj po to by,rozstrzygnąć spór,który
zatrząsł naszym dormem, powstały między głównym wokalem,a dancing machine
- Nie dokończył,bo przerwał mu zniecierpliwiony Jonghyun:
-Yah Kibum-ah, Przestańże gadać bez sensu i daj
nam się wykazać !
-Wyjątkowo się z nim zgadzam. - poparł go
maknae.
-Dobra,dobra,już nic nie mówię. - powiedział urażony
Key - Jjong,zaczynaj.
Brązowo włosy podszedł do stojącej w kącie wieży i
nacisnął przycisk odtwarzania. Całą salę wypełniła muzyka. Bałam się,że ktoś
nas może usłyszeć,ale Minho uspokoił mnie mówiąc,że teraz 3/4 artystów jest w
trasie,a reszta siedzi w dormach,został jedynie portier,który lubi sobie ucinać
drzemki. Akurat tak się złożyło,że wylosowali tego samego artystę czyli Rain'a,
Jong'owi przydało w udziale Love Song,a Tae dostał
Rainism. Chłopak zaczął tańczyć. Muszę powiedzieć,że byłam
pod wrażeniem, jego taniec nie różnił się niczym od oryginalnego, wszystko było dopracowane. Gdy skończył
zaczęłam głośno klaskać, a po chwili reszta przyłączyła się do mnie.
- No nieźle, hyung. Ale zobaczymy co powiesz na to. -
powiedział najmłodszy,podchodząc do drzwi i gasząc połowę świateł.
W sali zapanował pół mrok. Po chwili muzyka znów
zabrzmiała. Taniec Taemina był niesamowity. Nie dość,że perfekcyjnie opanował
układ to jeszcze dodał kilka elementów od siebie. To był zupełnie inny poziom.
Tae ukłonił się pod koniec występu i zajął miejsce obok mnie.
- Jak Ci się podobało ? - spytał,
siadając obok mnie.
- To było super. - powiedziałam i uniosłam kciuki w
górę.
- Awww,jesteś taka urocza. - powiedział,głaszcząc mnie
po głowie.
- Czyżby ktoś tutaj mówił o moim występie ? - zapytał Jjong,siadając
z drugiej stronie.
Właśnie miałam odpowiedzieć,ale Taemin się wtrącił:
- Hahaha, chyba sobie kpisz ? Wiadomo,że to ja
wygram.
- Nie prawda bo ja. Widziałeś jak Weronika i reszta klaskali gdy skończyłem.
- Hyung, zejdź na ziemie. Włóczenie nogami nazywasz
tańcem ? Proszę, nie rozśmieszaj mnie.
- Yah ! Lee Taemin ! Znowu zaczynasz ?!
- Gdzieżby tam, tylko mówię prawdę. - powiedział
maknae, robiąc niewinną minę.
- Policz do dziesięciu, policz do dziesięciu... -
mamrotał pod nosem wkurzony Jonghyun.
Wzięłam jego rękę i uścisnęłam.
- Dla mnie byłeś niesamowity. - wyszeptałam mu do ucha.
- Dziękuję,kochanie. - pocałował mnie w policzek -
Powiedz to jeszcze im - wskazał na
obradujące jury.
Chciałam jeszcze coś dodać,ale wrócił Key z wynikami.
- My tutaj zgromadzeni, to jest ja, Kim Kibum, Choi
Minho oraz Lee Jinki chcemy ogłosić,że zwycięzcą pierwszej w historii naszego
zespołu, Dance Battle zostaje ....
- Key chyba bardzo lubi przemawiać, co ? -
powiedziałam szeptem do Jjong'a.
W odpowiedzi zaśmiał się.
- Nawet nie wiesz jak.
- Ej wy tam, nie śmiać się i nie przerywać. -
zwrócił nam uwagę główny mówca. - A zatem, zwycięzcą jest ....
W sali zapanowała taka cisza,że słychać było nawet
brzęczenie muchy. Spojrzałam na Taemin'a. Siedział po turecku i w skupieniu
wpatrywał się w jury. Jego długie włosy były rozczochrane, a koszulka
pomięta. Przeniosłam wzrok na Jonghyun'a. Głowę miał spuszczoną i cały czas
kręcił młynka palcami. Widać,że obaj byli zniecierpliwieni.
- Taemin ! - okrzyk Kibuma zabrzmiał jak wystrzał
armatni.
Wywołany chłopak poderwał się i odtańczył taniec
szczęścia i radości.
- Widzisz hyung, mówiłem Ci. - podszedł do niego,pokazując
mu język.
Chwilę później znalazł się przy mnie i wyciągnął na
środek sali. Zaczął ze mną tańczyć. Zaśmiałam się,ale widząc mordercze
spojrzenie Jong'a przestałam i wróciłam na swoje miejsce.
- To nie czas na smutki,hyung. Po prostu jestem lepszy
od Ciebie - dodał Tae i zaczął śpiewać ,,We are the champions''.
Jonghyun aż gotował się ze złości, a pięści zacisnął także
kostki mu zbielały.
- Jeszcze się policzymy. - powiedział i wybiegł z
sali,trzaskając drzwiami.
Taemin zaczął się śmiać i krzyczeć za nim,że nie umie
przegrywać.
- Pabo ! - walnęłam go lekko po głowie.
- No co ? Nie moja wina,że umiem tańczyć. - Maknae
wzruszył ramionami.
- Żeby Ci tylko ta wygrana nie uderzyła do głowy.
- ostrzegłam go.
- Oj tam,oj tam. Raz na jakiś czas można się
powygłupiać. To kiedy zaczynamy próby ?
- Wiesz, teraz mam lawinę sprawdzianów i
kartkówek,więc nie za bardzo mam jak. Ale może w następnym tygodniu ?
Pokiwał głową na znak,że sie zgadza i wyszedł mówiąc,że
idzie uczcić swoja wygraną. Ja natomiast wróciłam do dormu razem z resztą chłopaków.
***
Godziny mijały, a Jonghyuna nadal nie było. Nie widziałam
go odkąd wybiegł z sali. Martwiłam się o niego. Nie odbierał telefonu, nie odpisywał
na smsy.Nie wiedziałam co jest grane. Miałam nadzieję,że się na mnie nie obraził.
Chcąc jakoś zabić czas włączyłam Boys over flowers, moją ulubioną dramę, gdy
poczułam jak czyjeś ręcę oplatają moją talię,chwilę potem moja skóra zapłoneła gdy
poczułam jego pocałunki.Zsunęłam słuchawki z uszu i odwróciłam głowę.
Zobaczyłam Jjonga,od którego na kilometr czuć było alkohol.
-Oppa, pijany jesteś. Ile wypiłeś ?- spytałam,podchodzac
do niego.
- Tyklo pare keiliszków jakiegoś wna - wymruczał dalej
mnie całując.
- Aish,co ja z tobą mam. - westchnęłam - Co Ty zrobisz
jutro rano ? Wiesz jakiego będziesz miał kaca ?
- Nje opchodzi mnie to. - powiedział i delikatnie popchnął
mnie na łóżko.
Zaczął mnie coraz namiętniej całować, od ust aż po obojczyki.Nie
powiem sprawiało mi to przyjemność,ale woń alkoholu przeszkadzała mi równie mocno.
- Oppa,nie ... - zdążyłam powiedzieć,gdy ten znowu
zaczął schodzić niżej.
Postanowiłam być bardziej stanowcza i odsunęłam się od
niego. Posłał mi nie zadowolne spojrzenie.
- Jak wytrzeźwiejesz.- wyjaśniłam.
Jjong zrobił minę jak smutny szczeniaczek.
- Nie, nie tym razem. Musisz iść spać,bo jutro będziesz
miał jeszcze większego kaca.
Próbował jeszcze parę razy numeru na oczy kota z Shreka,ale nie udało mi się to.
Próbował jeszcze parę razy numeru na oczy kota z Shreka,ale nie udało mi się to.
- Jesteś okrunta,ale dobrze zgadzm się. - powiedział, całując
mnie po raz ostatni w usta. - Chcę tylko,żebys mi obiecała,że do niczego nie dojdzie
podczas prób,przynajmniej z twojej stroby,bo nie wiem co ta mała wredota wymyśli.
- Jeśli to Cię ma uspokoić to obiecuję.
Pokiwał głową
z uśmiechem i przytulił się do mnie. Chwilę później słyszać było jego chrapanie.
***
Tydzień później.
Znajdowałam się razem z Taemin'em w sali tanecznej. Spędzaliśmy tu dziennie średnio
dwie,trzy godziny, czasami nawet cztery. Zdążyłam się już przyzwyczaić do tego,że od razu po szkole idę ćwiczyć. Nigdy nie byłam orłem jeśli chodzi o taniec,a
lekcje zajęć tanecznych, które miałam w Polsce, traktowałam jak przykrą konieczność,dlatego
byłam zdziwiona,że tak dobrze mi idzie. Tae wykazał się ogromną wyrozumiałością, gdy nie raz
powtarzaliśmy parę kroków kilkanacie razy, był cierpliwy i pełen ciepła.Zawsze gdy
trening dobiegał końca szliśmy do małej restauracji,prowadzonej przez jego ciocię
i tam jedliśmy przepyszny makaron z kawałkami kurczaka i sosem słodko-kwaśnym albo ryż z owocami morza. Miło
było widzieć chłopaka odpręzonego i wesołego.
- To co, lecimy odpoczątku czy chcesz odpocząć ?- spytał,wyrywajac
mnie z zamyślenia.
- Ah,ne. - powiedziałam, podchodząc do wieży i włączajac
muzykę.
Zaczęliśmy tańczyć. Szło nam tak dobrze jak nigdy gdy nagle zgasły światła, a piosenka urwała się. W sali zapanowała ciemność, ledwie było widać nasze sylwetki w lustrze na przeciwko.
- Pójdę sprawdzić co się stało, nigdzie nie idź,ok ?
Pokiwałam głową i chwilę później Taemin wyszedł, a ja zostałam sama. Nie lubię ciemności i trochę się jej boję, dlatego od razu zaczęłam się czuć nieswojo, a moja wyobraźnia przeszła na wyższe obroty i podsuwała mi coraz to dziwniejsze obrazy. Odruchowo obejrzałam się za siebie. Skarciłam się za to w myśli.
Nie ma się czego bać. Tae zaraz wróci i będziemy znowu tańczyć, a jak skończymy to pewnie pójdziemy do jego cioci. Ciekawa jestem co dzisiaj przygotuje.
Próbowałam zająć swoje myśli czymś przyjemniejszym,ale nie za bardzo mi się to udało. Taemin'a nie było coraz dłużej, a ja bałam się coraz bardziej. Od niechcenia spojrzałam w lustro i krzyknęłam. Zobaczyłam tam czyjąś twarz. Zamrugałam kilka razy,a twarz nie znikała, co gorsza zbliżała się do mnie. Zamknęłam oczy i mimowolnie skuliłam się.
- Już spokojnie, jestem tu. - powiedział chłopak, przytulając mnie.
- Omo, Oppa to ty. -stwierdziłam z ulgą -Przestraszyłam się gdy zobaczyłam twoje odbicie.
- Mianhae, nie chciałem. Czyżbyś bała się ciemności ?
- Tak trochę, nie lubię przebywać w ciemnych pomieszczeniach, w dodatku sama. Czemu nie ma światła ?
- Bezpieczniki wywaliło, stróż już się tym zajął,ale dzisiaj już nici z tańców.
- To nawet dobrze, bo jestem strasznie zmęczona. Idziemy dzisiaj do twojej cioci ?
- Tak,ale może najpierw się ubierz, bo inaczej się przeziębisz.
Pokiwałam głową i ruszyłam w stronę swojej torby. Na moje nieszczęście potknęłam się i pewnie wylądowałabym na podłodze,gdyby nie Tae,który złapał mnie w talii w ostatniej chwili mnie. Momentalnie zastygłam, gdy obrócił mnie twarzą do siebie. Nasze spojrzenia się spotkały, a on złożył na moich ustach pocałunek, z początku delikatny, a później coraz bardziej namiętny. Moje oczy były większe niż u D.O, a serce waliło mi jak szalone. Po raz kolejny czułam się jak bohaterka jakiejś dramy. Nie wiem co Taemin miał w dalszych planach, bo przeszkodził mu w tym stróż,który wszedł do sali świecąc nam po oczach latarką.
- Co Wy tu jeszcze robicie ?
Odsunęłam się od maknae,a na moją twarz wypłynął czerwony niczym dojrzała truskawka rumieniec. Natomiast Tae był zadowolony z siebie i uśmiechał się z satysfakcją.
- Mianhae, już idziemy. - powiedział Lee i zaczął zbierać nasze rzeczy.
Po chwili miał już wszystko i biorąc mnie za rękę ruszył ku wyjściu, życząc mu miłego wieczoru. Gdy wyszliśmy z budynku od razu zapięłam kurtkę i założyłam kaptur. Chciałam wziąć swoją torbę,ale on już ją trzymał. Wobec tego utkwiłam wzrok w granatowym, prawie,że czarnym zimowym niebie usianym gwiazdami. Wzdychnęłam.
- Oppa, wae ... - zaczęłam, gdy mi przerwał:
- Zrobiłem to, co należy do zwycięzcy, czyli odebrałem nagrodę.
/Ritsu
PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^
- Omo, Oppa to ty. -stwierdziłam z ulgą -Przestraszyłam się gdy zobaczyłam twoje odbicie.
- Mianhae, nie chciałem. Czyżbyś bała się ciemności ?
- Tak trochę, nie lubię przebywać w ciemnych pomieszczeniach, w dodatku sama. Czemu nie ma światła ?
- Bezpieczniki wywaliło, stróż już się tym zajął,ale dzisiaj już nici z tańców.
- To nawet dobrze, bo jestem strasznie zmęczona. Idziemy dzisiaj do twojej cioci ?
- Tak,ale może najpierw się ubierz, bo inaczej się przeziębisz.
Pokiwałam głową i ruszyłam w stronę swojej torby. Na moje nieszczęście potknęłam się i pewnie wylądowałabym na podłodze,gdyby nie Tae,który złapał mnie w talii w ostatniej chwili mnie. Momentalnie zastygłam, gdy obrócił mnie twarzą do siebie. Nasze spojrzenia się spotkały, a on złożył na moich ustach pocałunek, z początku delikatny, a później coraz bardziej namiętny. Moje oczy były większe niż u D.O, a serce waliło mi jak szalone. Po raz kolejny czułam się jak bohaterka jakiejś dramy. Nie wiem co Taemin miał w dalszych planach, bo przeszkodził mu w tym stróż,który wszedł do sali świecąc nam po oczach latarką.
- Co Wy tu jeszcze robicie ?
Odsunęłam się od maknae,a na moją twarz wypłynął czerwony niczym dojrzała truskawka rumieniec. Natomiast Tae był zadowolony z siebie i uśmiechał się z satysfakcją.
- Mianhae, już idziemy. - powiedział Lee i zaczął zbierać nasze rzeczy.
Po chwili miał już wszystko i biorąc mnie za rękę ruszył ku wyjściu, życząc mu miłego wieczoru. Gdy wyszliśmy z budynku od razu zapięłam kurtkę i założyłam kaptur. Chciałam wziąć swoją torbę,ale on już ją trzymał. Wobec tego utkwiłam wzrok w granatowym, prawie,że czarnym zimowym niebie usianym gwiazdami. Wzdychnęłam.
- Oppa, wae ... - zaczęłam, gdy mi przerwał:
- Zrobiłem to, co należy do zwycięzcy, czyli odebrałem nagrodę.
/Ritsu
PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^