Yes,I'm Jonghyun from SHINee #41

Jak bomba wpadłyśmy do mojego pokoju. Przez cały czas gadałyśmy jak najęte.

- Omo, ale tutaj cudnie. - zachwycała się Rin, widząc mój pokój.

- Nawet masz jacuzzi ! - usłyszałam jej głos dobiegający z łazienki.

- No,no, ładnie się urządziłaś. - pochwaliła Ann i jak gdyby nigdy nic położyła się na moim  łóżku.

Po chwili leżałyśmy na nim już wszystkie trzy. Przez moment panował spokój ale Rin zaczęła mnie łaskotać, a chwilę później Ann dołączyła do niej.

- Yah, to nie sprawiedliwe ! Dwie na jedną ! - krzyczałam i starałam się odpierać atak.

Tak zajadle walczyłam,że aż zrzuciłam Rin z łóżka przy czym sama z niego spadłam ciągnąc za sobą Ann. Leżałyśmy na podłodze i chichrałyśmy się. Gdyby ktoś nas teraz zobaczył pewnie pomyślałby,że urwałyśmy się z Wariatkowa.

- Omo, a co to ? - spytała Ann patrząc na drzwi,których za sobą nie zamknęłyśmy.

- Wygląda jak mały piesek. - powiedziała Rin

Spojrzałam w kierunku, w którym one patrzyły.

- Ah, to Bubu, prezent urodzinowy od Taemina. - wyjaśniłam i przywołałam pieska do siebie.

- Ojeju, jaki on słodki. - roztkliwiały się nad nim.

- Tae wie co dobre. - skwitowała Ann - Omo, jakie cudne ma oczka. Mogę go wziąć do domu ?

- Pabo ! - powiedziałam - Dziewczęta, czas się zacząć szykować do wyjścia.

Ruszyłam do szafy i wyjęłam z niej trzy duże papierowe torby w kolorze beżowym i wręczyłam po jednej zdziwionym przyjaciółkom. Przez dłuższą chwilę patrzyły się na mnie dziwnym wzrokiem jakby nie wiedziały co zrobić.

- Pali, pali. Chłopcy już na nas czekają. - pośpieszyłam je.

Ocknęły się i już po chwili dało się słyszeć okrzyki zachwytu. Wszystko to był pomysł Key'a,który po raz kolejny udowodnił,że prawdziwy z niego znawca mody. Rin dostała ciemnozieloną sukienkę z lekko bufiastymi rękawami trzy czwarte, do której były dołączone kolczyki w kształcie łezki, Ann przypadła lekka i zwiewna w kolorze waty cukrowej spódnica do kostek i czarna obcisła bluzka z dekoltem w kształcie litery V. Natomiast  ja byłam ubrana w błękitną sięgająca do pół uda obcisłą sukienkę z koronkowymi rękawami. Wszystkie miałyśmy na sobie czarne szpilki i takiego samego koloru torebki-kopertówki. Wystarczyła odrobina makijażu i trochę moich ulubionych perfum i byłyśmy gotowe do podboju klubów. Pogłaskałam Bubu na dobranoc i wyszłyśmy z pokoju. Chwilę potem byłyśmy na dole.

- Omo, co za piękne panie tu zawitały.  - przywitał nas z uśmiechem Key.

- Kochanie, nie poznałem Cię. Przepięknie wyglądasz. -  powiedział Jjong i pocałował mnie w usta uważając przy tym by nie rozmazać mojej czerwonej szminki.

- Gotowe na zabawę ? - spytał

Odpowiedzą było głośne tak. Chwilę później siedzieliśmy w samochodzie i radośnie rozmawialiśmy, jako.że nie było za dużo miejsca, razem z przyjaciółkami siedziałyśmy na kolanach chłopaków, ja u Jjong'a, Rin u Taemin'a, a Ann razem z Minho.

***


Tym razem pojechaliśmy do innego klubu. Również tutaj Jjong wykorzystał swój status gwiazdy i już po chwili mogliśmy wejść do środka. Wystrój był zbliżony do poprzedniego klubu z tym,że w prawym kącie był dość duży basen z cudownie czystą i błękitną wodą aż zachęcającą do skorzystania a bok niego stały białe leżaki. Zaczęliśmy tańczyć. Po godzinie widać było,że Ann i Minho przypadli sobie do gustu, nieustannie tańczyli ze sobą, nie ważne czy to szybkie czy wolne tańce. Uśmiechnęłam się widząc przytulonych do siebie Taemin'a i Rin. Może Tae w końcu obdarzy kogoś innego uczuciem jakim darzy mnie ?, pomyślałam sącząc powoli tęczowego drinka z palemką. Obok mnie siedział Jonghyun i masował mi stopy. Szpilki,które wybrał dla mnie Key okazały się odrobinę za małe i uwierały mnie.

- Już lepiej kochanie ? - spytał Jjong

- O wiele. Dziękuję bardzo. - powiedziała i pocałowałam go w policzek.

- To co idziemy tańczyć ?

Pokiwałam głową i ruszyliśmy na parkiet. Zabawa trwała w najlepsze i  wcale nie zamierzała się kończyć. Nie wiedziałam,która jest godzina,ponieważ Jonghyun nieustannie tańczył i nie mogłam iść po torebkę. Razem z resztą przenieśliśmy się w prawy kąt klubu i tam kontynuowaliśmy imprezowanie. Nagle Jjong, lekko podpity, wziął mnie w ramiona i chwiejnym krokiem zaczął zbliżać się do basenu. Gdy był jakiś metr, może więcej, nie umiałam dokładnie ocenić ponieważ i na mnie alkohol zaczął działać mimo,że nie wypiłam za dużo, krzyknął: Wrzucać ? Odpowiedziały mu zachęcające głosy moich przyjaciół. Próbowałam się wyrwać z jego niedźwiedzich objęć,ale na próżno. Chłopak zaczął biec co raz szybciej i chwilę potem z głośnym pluskiem wylądowaliśmy w środku orzeźwiająco zimnej wody. Momentalnie chciałam wydostać się nad powierzchnie i zaczerpnąć powietrza ponieważ z tego wszystkiego o tym zapomniałam,ale Jjong mnie powstrzymał przybliżając się do mnie i składając na moich ustach namiętny pocałunek. Aż otworzyłam oczy ze zdziwienia i zobaczyłam jak jego ciemnobrązowa grzywka faluję pod wodą a z pod zmrużonych powiek patrzą na mnie jego czekoladowe oczy. Zarzuciłam mu ramiona na szyję i odwzajemniłam pocałunek. Całowaliśmy się aż do utraty tchu, mogłam poczuć jak woda wokół nas wrze. Wynurzyliśmy się i zaczerpnęliśmy oddech. Spojrzałam na niego znowu, jego włosy były w nieładzie a na policzkach i ustach widniały czerwone rozmazane ślady, pozostałości po mojej szmince. Jjong przysunął się jeszcze bardziej do mnie i kontynuował przerwaną czynność. Na kilkanaście cudnych chwil zapomnieliśmy o trwającej obok nas imprezie i skupiliśmy się na sobie. Stawał się coraz bardziej śmiały i zaczął schodzić niżej. Przeszła mnie fala gorąca gdy poczułam jego płomienne pocałunki na szyi a później na ramionach. Dobrze,że byliśmy w basenie, bo woda studziła nasz zapał inaczej zapalilibyśmy się i spłonęli. Usłyszałam głośne gwizdy i krzyki, kątem oka zobaczyłam,że wokół basenu zaczynają się gromadzić ludzie, ale, o dziwo, mi to nie przeszkadzało, bo byłam z ukochaną osobą i nie miałam się czego wstydzić, nawet było lepiej, bo zyskałam jakoś na pewności siebie i pogłębiłam, ku zadowoleniu Jjong'a, pocałunek.Po chwili do wody wskoczyli inni zachęceni naszym widokiem. Na moment oderwałam się od Jonghyun'a. Musiałam parę razy zamrugać by uzyskać ostrość.Widziałam Minho i Ann całujących się zapamiętale oraz nieśmiałego Tae próbującego tego samego z Rin. Uśmiechnęłam się i wróciłam do Jjong'a. Zanurkowaliśmy i tam kontynuowaliśmy nasze miłosne igraszki. Gdy już nie miałam siły nawet po to by złapać kolejny oddech Jonghyun wziął mnie w ramiona i wyszliśmy z wody. Delikatnie posadził mnie na jednym z leżaków. Nie wiadomo skąd wziął wielki zielony puchaty ręcznik i mnie nim owinął.

- Saranghae. - powiedział i pocałował w policzek.

Oddalił się w stronę baru by przynieść mi coś ciepłego do picia.


PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^



4 komentarze

  1. z tym pijanym Jonghyunem, Minho któremu spodobałą się koleżanka i wrzuceniem do wody troszkę podobne do mnie, ale co tam! :D W końcu wena Cię złapała i dobrze, ja nie mogę nic napisac ostatnio i ubolewam T.T

    OdpowiedzUsuń
  2. A skąd ona tak nagle wzięła te sukienki ? Ok. Key kupił, ale przecież ona nie wiedziała nawet, że one przyjadą.. Ale kit. Pisz dalej, błagam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Key w tajemnicy wszystko przygotował wcześniej, a po tym jak Weronika spotkała się z przyjaciółkami szepnął jej słówko o jeszcze jednym prezencie.
      Mam nadzieję,że wyjaśniłam wszystkie niejasności ^^
      /Ritsu

      Usuń
  3. SUPER *.* Pisz dalej, proszę <3 twoje scenariusze są najlepsze ! <3

    OdpowiedzUsuń

Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Szablon
synestezja
panda graphics