Yes,I'm Jonghyun from SHINee #5





i....mnie pocałował.



Najpierw delikatnie i z czułością a później coraz namiętniej.



Fajerwerki wybuchły mi w głowie. Byłam zszokowana i przez chwilę stałam nieruchomo.

Wow - cały czas kołatało mi w głowie to jedno słowo.

Po chwili  uświadomiłam sobie,że taka okazja może się już więcej nie powtórzyć i oddałam mu pocałunek z nawiązka.

Był to mój pierwszy raz i muszę powiedzieć,że było  cudownie. Całowaliśmy się długo i namiętnie, tak jakby za chwilę miał nastąpić koniec świata.



Nagle ja przerwałam.

- Stało się coś ? - spytał Jjong z niepokojem

- Nie, tylko muszę nabrać oddechu - powiedziałam i odetchnęłam głęboko.

Powróciliśmy do przerwanej czynności, ale nagle zadzwonił mi telefon. Dzwonił raz, drugi a ja nadal nie odbierałam.

- Nie odbierzesz? - spytał ze zdziwieniem.  - może to coś ważnego?

- Nie. - powiedziałam z łobuzerskim błyskiem w oku



A co mi tam. Raz się żyję. Teraz ważny jest dla mnie on.



- To mi się podoba - powiedział.

I znowu zaczęliśmy się całować. Nie mogliśmy przestać.



Zachowywaliśmy się jak para  ludzi szaleńczo zakochanych w sobie , którzy nie mogą bez siebie żyć i nie mogą przestać się sobą nacieszyć. Podobnie jest w muzyce. Jak zaczniesz słuchać jakiejś piosenki, i ona bardzo Ci się spodoba to zaczynasz puszczać ją 100 razy dzień. Wszędzie chodzi za Tobą. Nie wyobrażasz sobie dnia bez choć by jednego jej odtworzenia. W skrócie : masz na nią fazę. Z nami było tak samo. Mieliśmy fazę na siebie.



Nasze miłosne igraszki przerwał dzwonek nadjeżdżającego tramwaju. Odsunęliśmy się od siebie cali zasapani i zmęczeni ale szczęśliwi. 

- Nasz tramwaj jedzie. Chodź. - powiedziałam.

- Z Tobą wszędzie - powiedział i uścisnął mi dłoń.



To jest jeden z najpiekniejszych dni w moim życiu.



Po chwili byliśmy już w środku i kupowaliśmy bilety.

- Ale to śmieszne urządzenie - powiedział Jonghyun o automacie z biletami.

Wszystko go tu dziwiło. 

Maszyna wypluła dwa bilety i skasowaliśmy je. Zaczęliśmy szukać jakichś wolnych miejsc, niestety zostało już tylko jedno.

- Zrobimy tak. Ja usiądę na krześle a ty na moich kolanach. Może byc?  - zaproponował.

Pokiwałam głową.

Po chwili zajęliśmy miejsce i zaczęliśmy rozmawiać.

- Jak ci już wcześniej mówiłam mam 3 młodsze siostry. Jedna ma 12 lat, a dwie pozostałe to bliźniaczki w wieku pięciu. Opowiedziałam im trochę o kpop'ie i  w ogóle o Azji, więc nie zdziw się jak te młodsze zaczną piszczeć na twój widok. Nic ci nie zrobią ale wolę Cię uprzedzić,żebyś nie byś zszokowany. - powiedziałam. 

- Dzięki za info. Jestem przyzwyczajony do pisków na mój widok. Wiesz,kiedyś jakaś fanka była tak mna zafascynowana,ze wsiadała do bagażnika mojego samochodu i za nic nie chciała wyjść. Twierdziła,że to przeznaczenie, że się spotkaliśmy. - opowiedział.

- Jezu, współczuję Ci. Ja bym tak długo nie wytrzymała - powiedziałam z podziwem.

- Na początku było trudno,ale teraz jest już lepiej. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

- Mój ty bohaterze - powiedziałam i pocałowałam go w policzek.

Rozmowę przerwał nam pewien starszy pan w wieku ok.70 lat. Wyglądał na miłego staruszka.

- Piękną masz dziewczynę. - powiedział do Jjong'a.

Już chciałam przetłumaczyć to na angielski, ale nagle Jjong zarumienił się i odpowiedział łamaną polszczyzną :

- Dziękuję.

Szczęka mi opadła.



Skąd on zna takie słowa ?
 

- Czemu nie powiedziałeś, że umiesz mówić po polsku? - spytałam ze zdziwieniem.

- Bo nie umiem -wyznał z rozbrajająca szczerością.

- Nauczyłem się zaledwie paru zwrotów - dodał.

- No to co jeszcze umiesz? - spytałam z ciekawością.

- Umiem na przyklad ,,Dzień dobry'', ,,Cześć'' ,,Proszę'' - zaczął się popisywać swoim polskim.



Jak dla mnie to dużo się nauczył, byle tak dalej to będzie umiał się porozumieć w pełni.



Reszta podróży upłynęła nam w miłej atmosferze. Po niespełna dziesięciu minutach już wysiadaliśmy.

- To gdzie teraz?  -spytał.

- Najpierw prosto, później w prawo, następnie w lewo i znowu kawałek prosto i już. - objaśniłam pokrótce. 

- Zatem prowadź.
I poszliśmy łapka w łapkę.  /Ritsu

PRZECZYTAŁAŚ/EŚ ? SKOMENTUJ ^^

1 komentarz

Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Szablon
synestezja
panda graphics