Yes,I'm Jonghyun from SHINee #10


- Oh, przepraszam. Chciałem  tylko powiedzieć,żebyście wstawali bo śniadanie jest już gotowe -powiedział

- Ale widzę,że sami sobie poradziliście - dodał wskazując na mnie i śpiącego obok Jjong'a.

- To nie tak jak myślisz,tato !  - zaczęłam  tłumaczyć rumieniąc się.



-  Wiesz,nie musisz mi się tłumaczyć ...  - zaczął tata. 


W tej chwili Jonghyun się obudził. Chwilę leżał wpatrując się w sufit. Ziewnął, przetarł oczy i chciał mnie pocałować w policzek, ale zauważył,że nie jesteśmy sami w pokoju.

- Dzień dobry - powiedział

Tata odpowiedział.
- Jak Ci sie spało ? - spytał po chwili

- Dobrze, dziękuję. A panu? 

- Również - odpowiedział zdawkowo tata.

Zapadła nerwowa cisza.
Ale wtopa ! Trzeba to skończyć.

- Dobra, zaraz zejdziemy na dół, tylko się ubierzemy - przerwałam milczenie i wyszłam z łóżka.

- Czekamy - powiedział tata i skierował się w stronę wyjścia. 

Zatrzymał się przy drzwiach i dodał:
- Wera, nie musisz się przede nami tłumaczyć. Jesteś już dorosła i robisz to co uważasz za słuszne.

Po chwili już go nie było.

Ufff... Nareszcie.
- O co chodziło twojemu tacie? - spytał z ciekawością Jjong

- Nic takiego. Po prostu zobaczył nas śpiących razem i trochę się zdziwił.  - wyjasniłam

- Aha.

- Masz się w co ubrać ?  

- Tak. Ubrania mam na dole w walizce. 

- Poczekaj chwilke, to zejdziemy razem, ok? 

- Ok.

Podeszłam do szafy i zaczęłam poszukiwania.

W co by się dzisiaj ubrać ?

Chwilę się zastanawiałam. Zdecydowałam się na zielony T-shirt z napisem ,,I'm the best'' , czarne rurki oraz bluze oversize w papryczki chili.

- Ok. To idziemy - powiedziałam i zeszliśmy razem na dół.

Dziesięć minut później byliśmy w kuchni.

- Witamy, witamy. Jak się Wam spało?  - powiedziała mama i obdarzyła nas promiennym uśmiechem

- Całkiem nieźle  - odpowiedziałam

Zajęliśmy miejsca przy dużym brązowym stole. Ja usiadłam na drewnianej ławie obok moich sióstr a Jjong po przeciwnej stronie, obok Maćka.

- Może herbatki ?  - spytała mama

- Chętnie.  - powiedziałam . 

Spytałam o to Jjong'a. Pokiwal glowa.

Po chwili jedliśmy i rozmawialiśmy.

- Czyli jesteś chłopakiem Wery, tak? - Maciek spytał po angielsku Jonghyun'a

- Maciek ! - powiedziałam i posłałam mu mordercze spojrzenie.

- No co ?  Zapytać nie mogę ?  - wzruszył ramionami

- Don't be shy, sweetie  - powiedział do mnie Jonghyun z uśmiechem.

- Tak. Mam nadzieję,że Ci to nie przeszkadza  - odpowiedział

- A całowaliście się już ?  - spytała z dziecięcą ciekawością jedna z bliźniaczek, Ania

- Na pewno - powiedziała z przekonaniem druga.

- Serio?  - Ania nie dowierzała

- Jestem tego pewna - zapewniła ją Hania z  miną eksperta.

Pozarzynam te dzieciory !

- Dobra. Przestańcie już go męczyć  - powiedziałam, ale jak zwykle nikt mnie nie słuchał.

- I jak fajnie całuje ?  - spytał z diabelskim uśmiechem Maciek

- Zabiję Cię  - powiedziałam do niego i posłałam mu kolejne zabójcze spojrzenie.

- Jjong, nie słuchaj ich.  - powiedziałam błagalnym tonem.

- Daijoubu, mi to nie przeszkadza. Nawet mnie to bawi.

- No to jak?  - wiercił dziurę w brzuchu Maciek

Proszę, niech on nic nie mówi. Błagam.

Na moje nieszczęście Jjong postanowił odpowiedzieć.

- Całkiem nieźle  - powiedział z łobuzerskim błyskiem w oku.

Reszta śniadania upłynęła w podobnej atmosferze.

Byłam zażenowana tym co robi moje rodzeństwo. Najgorsze, że rodzice patrzyli na to rozanieleni.

- To może my już pójdziemy na górę - powiedziałam nieśmiało, spojrzałam błagalnie na Dino

- Jak chcesz to idź. Ja bym jeszcze został.  - powiedział

- Jak chcesz. - odparłam i poszłam na górę

Weszłam do pokoju, wzięłam z półki mangę pt. '' Dengeki Daisy ''część siódmą , usiadłam na łóżku, założyłam słuchawki i puściłam muzykę. 

Zaczęłam czytać, ale nie mogłam się skupić na lekturze i tylko bezsensownie patrzyłam niewidzącym wzrokiem na litery.
Byłam trochę zła i obrażona na Jjong'a. Nie wiedziałam czemu. 

Może dlatego, że wolał zostać z moją rodziną na dole niż ze mną.  Chyba byłam trochę zazdrosna o niego. Powinnam się cieszyć,że go zaakceptowali, ale jakoś nie mogłam.

Położyłam się na boku  i wsłuchałam w muzykę, akurat leciała moja ulubiona piosenka czyli ,,Let me be the one'' - SS501. (klik)
Zamknęłam oczy. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
/Ritsu 
PRZECZYTAŁAŚ/EŚ SKOMENTUJ ^^

1 komentarz

  1. Cudowne opowiadania ^^ Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały *u*

    OdpowiedzUsuń

Witaj nieznajoma/y. Cieszę się, że Cię tu u mnie widzę. Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej. Będę wdzięczna za każdą pozostawioną opinie, zarówno tą pozytywną jak i negatywną. Nie mam nic przeciwko krytyce byleby była ona konstruktywna. Tyle z mojego gadania. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia :)

Szablon
synestezja
panda graphics