31 mar 2016

Liebster Award #7 + garść informacji

Wieki temu zostałam nominowana przez Martę do Liebster Award a jako że wracam do żywych (tak, po raz kolejny xd) to postanowiłam na to odpowiedź i nominować parę osób co by było zabawniej. Pod koniec postu znajdziecie parę ważnych informacji więc zapraszam do lektury.

Pytania od Marty Katarzyny:
1. Czy istnieje artysta, tudzież zespół, który znacząco wpłynął na Twoje życie?
Myślę, że poznanie kpopu i wciągnięcie się na poważnie w koreańską a później chińską muzykę miało znaczący wpływ na moje życie i zainteresowania. Przechodząc do udzielenia odpowiedzi, takim zespołem dla mnie było SS501. Teraz prawie że nieznane, a szkoda bo naprawdę niczego sobie zespół. 
2. Wolisz, by komentarz był konstruktywną krytyką, czy aby w ogóle go nie było?
Konstruktywną krytyką. Szczerze mówiąc, wolę żeby był jakikolwiek bo to oznacza, że to, co napisałam wywołało jakąś reakcje, nie ważne czy złą czy dobrą. Wolę by była jakakolwiek reakcja niż żadna. 
3. Co było inspiracją do stworzenia pierwszego opowiadania/shota na Twoim blogu?
W sumie chęć pisania wzięła się u mnie po tym jak na swoim starym fp napisałam kilka miniaturek w stylu czytelnik x bias. Spodobało się to ludziom i chciałam to jakoś kontynuować. Chociaż jak teraz patrzę na moje początki to były one tragiczne. Do mojego pierwszego opowiadania inspiracją były urywki snu jaki mi się przyśnił w nocy a w większości chęć sprawdzenia się w pisaniu czegoś dłuższego niż dziesięć linijek. 
4. Czy w bohaterach Twoich tekstów można odnaleźć Twoje cechy charakteru, wyglądu czy raczej różnią się od Ciebie w każdym możliwym kontekście?
Zazwyczaj mają coś ze mną wspólnego, mniej lub więcej. Czasami umieszczam elementy ze swojego otoczenia, ludzi, których znam, bohaterzy też mają parę moich cech i zachowań. Najwięcej jest tego w opowiadaniu z Jonghyunem, zwłaszcza w początkach. 
5. Czy istnieje utwór, który zainspirował Cię do stworzenia jakiegoś opowiadania? Jeśli tak, to podaj proszę jego tytuł oraz wykonawcę.
Pierwsze co przychodzi mi do głowy to ,,Quit playing'' od U-KISS, które zainspirowało mnie do one shota z Elim.  Mimo milionowego oglądnięcia teledysk nadal robi na mnie wrażenie, a piosenki mogłabym słuchać non stop. 

6. Jaki jest tytuł ostatniej książki, którą udało Ci się przeczytać i jaką masz o niej opinię?
Musiałam się przez chwilę zastanowić nad tym pytaniem. Ostatnio skończyłam parę książek w krótkim odstępie czasu ale ,,Szukając Kopciuszka,, autorstwa Colleen Hoover było tą najbardziej ostatnią. Porwała mnie od pierwszych stron i bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Żałowałam, że tak szybko ją przeczytałam. Uprzedzam, że jest to romansidło. Dosyć przewidywalne ale nadal bardzo przyjemne w lekturze. Dla tych, którym ów tytuł nie obił się o uszy przytoczę krótki opis książki.
,,Spędzili razem zaledwie godzinę. Daniel nie zna jej imienia i... nie widział jej twarzy. Przekonuje samego siebie, że miłość od pierwszego wejrzenia zdarza się tylko w baśniach. Jednak rok później wciąż pamięta oszałamiające uczucie, jakie wzbudziła w nim tajemnicza dziewczyna, która uciekła i więcej się nie pojawiła. Gdy Daniel poznaje pociągającą, trochę szaloną Six, czuje, że może zacząć nowy rozdział. Jednak Dean Holder każe mu trzymać się od Six, przyjaciółki Sky, z daleka...''
7. Gdyby cały otaczający Cię świat miałby tylko jeden kolor, jaki kolor to by był?
Trudne pytanie. Nie mam jednego ulubionego koloru więc wybrałabym tęczowy, który łączy w sobie wiele moich ulubionych. 
8. Gdybyś miała nieograniczony budżet, ale mogła zwiedzić wyłącznie jedno państwo, które byś wybrała i dlaczego właśnie je?
Teraz następuję wewnętrzny konflikt między sercem a rozumem prawie że. Moja dusza i serce ciągnie do Korei Południowej bo kpop, dramy, biasy i jedzenie ale rozum i kierunek studiów do Chin. No i mam problem bo muszę wybrać jedno a chcę dwa plus Japonię na dokładkę xD Myślę, że jakbym stanęła przed takim wyborem to jednak wzięłabym Chiny. Mam jakieś pojęcie, marne bo marne ale wiedza z przedmiotów z tamtego roku jeszcze chyba jest a poza tym mogłabym do woli ćwiczyć język i może w końcu opanowałabym tony a nie dukała. Ech, marzenia... 
9. Czy w k-popie masz swoje OTP?
Na początku to było JongKey potem JongTae przez to, co nawyprawiali podczas ,,Internet War'' potem HunHan, KaiSoo się przewinęło gdzieś tam, Kangin z arbuzem również a teraz to w sumie to nie wiem. Zawsze darzę ciepłym uczuciem Hyunę i Hyunseunga razem bo razem wyglądają przecudownie i chyba to jest moje największe OTP. 
10. Gdybyś miała magiczną moc, co to by było?
Czytanie w myślach. Niesamowita sprawa. Zawsze chciałam tak umieć i wiedzieć co ludzie o mnie myślą. Pominę już praktyczne korzyści płynące z tej mocy jak znanie pytań na kolokwium bądź kartkówkę wcześniej niż reszta ludzi. 
11. Twój ulubiony koreański aktor/aktorka?
Kiedyś (jakie kiedyś, ledwie na początku roku bym pewnie tak zrobiła) pewnie bym powiedziała, że nie mam ulubionego aktora ale to się zmieniło odkąd oglądnęłam dramę ,,Scholar who walks the night'' i moje serce zostało zdobyte przez cudownego Lee Soohyuka, który mistrzowsko wcielił się złego do szpiku kości wampira Gwi, a potem w ,,Valid love'' w tajemniczego i gorącego stolarza. Nigdy jeszcze nie chciałam poznać stolarza takiego jak on. Nie polecam tego pana. Wywrócił moją bias listę do góry do nogami i sprawił, że jak tylko gdzieś go w internecie widzę to od razu uruchamia mi się moduł fangirla bez żadnej możliwości wyciszenia. Trzeba mi dać nad nim powzdychać i liczyć, że szybko skończę. Ma wszystko czego ja pragnę u facetów, dłuższe włosy jako Gwi, piękne obojczyki i dłonie, duże czarne oczy, niski głos i niezaprzeczalny urok osobisty. A poza tym pieprzyk na szyi tak jak ja, więc już w ogóle nie ma mowy o jakimkolwiek przypadku. Jak na prawdziwego niszczyciela życia przystało najnowsza drama z jego udziałem zaczyna być emitowana akurat tydzień przed moją sesją zimową więc już widzę jak będę się pilnie uczyć skupiona maksymalnie. Skończę tutaj bo obawiam się odpowiedź przedłuży się jeszcze bardziej i będzie dłuższa niż wszystkie poprzednie. Zarzucę tylko jeszcze jego zdjęciem by wiadomo o kim mówię i tyle mnie będzie. 

EDIT:
Po oglądnięciu ,,Orange Marmalade'' w moim sercu znalazło się trochę miejsca dla Jonghyuna z CNBlue, który cudownie wcielił się w rolę wampira (a jakżeby kogo innego, moja słabość) oraz Song Joongki toruje sobie drogę by mnie zdobyć i idzie mu zbyt dobrze. To wszystko przez Descedants of the sun. Polecam obie te dramy. 

Co do aktorek, to  jednej ulubionej nie mam. Lubię bardzo kilka. Jang Nara, Lee Yoobi, Park Minyoung, Han Yeseul oraz Hwang Jungeum. 

Miałam po raz kolejny pisać, że nie mam kogo nominować bo nie mam czasu na bycie na bieżąco ale na szczęście powoli się to zmieni i tym razem postanowiłam nominować trzy osoby, których twórczość bardzo lubię i podziwiam po cichu. 

1. Miś Yogi 
2. Kim Jae Rin
3. Lavender Tae
No a teraz pytanie ode mnie:


1. Co jest twoją pasją?
2. Podaj proszę jakiś twój ulubiony inspirujący lub motywujący cytat.
3. W jakiego kraju kuchni gustujesz najbardziej?
4. Jaki tytuł nosi książka, którą ostatnio przeczytałaś?
5. Oglądasz dramy? Jak tak, to jakiego rodzaju są one najczęściej. Jeśli jednak nie, czemu?
6. Z czym wiążesz swój przyszły zawód?
7. Największe marzenie w życiu.
8.  Podchodzisz do tego co daje nam życie w negatywny czy pozytywny sposób?
9.  Najsłodsze kłamstwo czy gorzka prawda?
10. Patrząc na super moce EXO, którą chciałabyś mieć?
11. Ulubiony gatunek muzyczny?


Pytanie za mną, czas na garść informacji jak głosi tytuł. Z tą garścią to chyba przesadziłam albo liczyłam garście na moje małe dłonie ale nie przedłużając, wypunktuję wszystko, co by się nikt nie pogubił:
- tak, znów postanowiłam wrócić. Deja vu i te sprawy. Zmieniłam szablon po raz kolejny, na jakiś taki żywszy i weselszy by milej się patrzyło i w sumie trochę tak pod wiosnę bo wyszło słońce i chce się żyć. 
- skasowałam muzykę bo zaczęła mi przeszkadzać i stwierdziłam, że nie pasuje już do głównego opowiadania czyli LIADG. Jeśli o nim mowa to zawieszam je na czas nieokreślony. Nie umiem się wprowadzić w nastrój tych pierwszych trzech rozdziałów i jakoś przez to tak straciłam zapał do tego. Kiedyś do niego na pewno wrócę. 
 - kolejną rzeczą jest to, że tym razem nie stawiam sobie żadnych ograniczeń co do tego co tu będzie się pojawiać. Nie będę się kurczowo trzymać jednego opowiadania i ciągnąć je nie wiadomo ile ani do niczego zmuszać. To ma być dla mnie przyjemność, sposób na oderwanie od rzeczywistości i odstresowanie a nie przykry obowiązek. Nie jestem systematyczna więc posty będą się pojawiać różnie i będą też różne, przynajmniej taki mam zamiar. Bardzo dobrze pisało mi się jedyne dwa moje one shoty więc chciałabym móc napisać coś z tego jeszcze raz albo kilka. 
-  a teraz NAJWAŻNIEJSZE dla Was jako czytelników (mam nadzieję, że ktoś tu jest jeszcze i nie gadam sama do siebie). Z największą chęcią przyjmę wasze propozycję tego co chcecie tu zobaczyć i przeczytać. Scenariusze, one shoty, reakcje idoli na różne wydarzenia. Naprawdę chcę by tu coś się działo i żeby każdy znalazł coś dla siebie. Zachęcam do pisania w komentarzu albo w zakładce Zamówienia i prośby swoich życzeń. Najmocniej czuję się w romansidłach i słodkich historyjkach ale chcę również spróbować nowych rzeczy, rozwinąć się w tym moim pisaniu. 

A, możecie mnie złapać na:
asku #1
asku #2
facebooku 
viki 

Wszystko jest obumarłe ale proces ożywiania trwa, w pełni zakończy się w weekend więc możecie spokojnie zacząć grzać krzesła i pytać bądź pisać o cokolwiek, czymkolwiek. Miłego Prima Aprilis, nie dajcie się wkręcić za bardzo i do zobaczenia niebawem.



słodki Jae na dobranoc



4 lis 2015

Back to life


Jak można sądzić po tytule postu wracam do żywych. W końcu. Musiałam ogarnąć życie i przekonać wenę, że warto by wróciła i chyba mi się udało bo ukończyłam coś co od biedy można nazwać pierwszym rozdziałem. Ile razy już to mówiłam to chyba nie zliczę. Muszę jeszcze go dopracować ale są to już tylko kosmetyczne poprawki więc jutro jeżeli świat mi się nie zawali na głowę wrzucę go a tym czasem zapraszam do przeczytania małej zapowiedzi tego co będzie się działo.

***
- Jakie przyjemności nas dzisiaj czekają?
- Szefowa prosiła byś natychmiast przyszła do niej. Ma dla Ciebie nowe zadanie, które jak cytuję ,,powinno Ci się spodobać''. 
Zapukałam do czarnych mahoniowych drzwi a słysząc przyciszone proszę, nacisnęłam klamkę i weszłam do środka. Kobieta nie była sama w gabinecie, oprócz mnie był tu też jakiś młody mężczyzna, być może model aspirujący do pracowania w naszej agencji. Był dobrze zbudowany, dość wysoki, z idealnie ułożonymi włosami. Skądś znałam tą sylwetkę. Skarciłam sama siebie. To pewnie kolejny nowy model w agencji. Ostatnimi dniami przewinęło się ich tu naprawdę mnóstwo. Jednak coś kazało mi myśleć, że jestem w błędzie co się rzadko zdarzało.
- Dzień dobry, słyszałam, że chce mnie pani widzieć.
- Ach, tak. Chaerin, chciałam Ci kogoś przedstawić. Nasza firma postanowiła nawiązać współpracę ze znaną chińską agencją modeli i przysłali do nas swojego najlepszego człowieka. Nazywa się...
***
- Czemu mi wcześniej nie powiedziałeś, że będziesz tu pracować?
- Nie pytałaś to skąd miałem wiedzieć. 
***
- Czy ja na Ciebie aż tak działam?
- Słucham? 

- Tak tylko pytam bo jak mnie zobaczyłaś to myślałem, że wyzioniesz ducha, sądząc po tym  kaszlu.
- Nie wyobrażaj sobie za dużo. Po prostu poparzyłam się kawą. 


***
Usiadłam na wysokim barowym krześle przy stole i biorąc sobie stojąca niedaleko puszkę piwa, otworzyłam je i zaczęłam pić.
- Och tak, to jest to czego potrzebowałam. Padam z nóg, dosłownie. 
- Aż tak źle było? - zapytał Jiyong, stawiając na stole dwa talerze z kurczakiem w sosie sojowo-cytrynowym a do tego ryż. - Smacznego i opowiadaj co też się takiego podziało. 
- Więc to wszystko zaczęło się gdy w piątek poszłam z Jiyi do klubu i poznałam pewnego wysokiego przystojnego blondyna...
***
Pierwszy raz robiłam/pisałam coś takiego jak zapowiedź więc wybaczcie wszelkie błędy. Mam nadzieję, że Wam się to spodobało i będziecie śledzić dalsze losy bohaterów. Nie wiem jak często będzie się tu coś pojawiać ale chciałabym wrzucać co tydzień albo co dwa kolejną część. Serio, postaram się by tak było bo załamałam się widząc, że liczba postów w tym roku jest mniejsza niż liczba palców u obu rąk.  Mam też parę ogólnych pomysłów co do postów i jeden z nich jest zawarty w ankiecie u góry po prawej stronie bloga zaraz pod archiwum. Proszę Was bardzo o oddanie tam głosów, jest to dla mnie ważne. To by było na tyle. Żegnam się z Wami i do jutra. 

PS. Powiedzcie mi koniecznie co sądzicie o nowym szablonie. Ja od pierwszego spojrzenia się w nim zakochałam może dlatego, że chłopak na nim jakoś tak przypomina mi Krisa. Ach, za wszelkie komentarze będę wdzięczna przez bardzo duże Wu i dam wirtualnego przytulaska.
xoxo

6 sie 2015

Breaking news



Niestety nie przychodzę do Was z nowym rozdziałem a ze złą wiadomością. W skutek wczorajszej burzy i piorunów tak mocnych, że myślałam, że na zawał zejdę ze strachu jedyny w domu router spalił się i nie działa a co za tym idzie nie mam stałego połączenia z internetem. W przyszły wtorek problem ma zostać rozwiązany także mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i opublikuję go. Do szybkiego napisania.